Wicepremier Morawiecki o in-house

9551

30.03.br., w czasie posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju, wicepremier, Minister Rozwoju Mateusz Morawiecki przedstawił Informację o priorytetach działania Ministerstwa Rozwoju oraz głównych celach polityki gospodarczej rządu. W czasie wystąpienia Wicepremier Morawiecki odniósł się krytycznie do pomysłu wprowadzenia in-house do gospodarki odpadami. W swej wypowiedzi stwierdził m.in.

„Będziemy proponowali rozwiązania w dwóch pakietach, w tym też konstytucja dla biznesu, gdzie szereg barier będzie zlikwidowanych. Ja bym tylko prosił Państwa o to, żebyście nas wsparli, bo od razu posłużę się pewnym przykładem. W ramach Prawa zamówień publicznych, które rozpala tyle emocji jest zapis in-house, który Komisja Europejska dopuściła w tej nowej dyrektywie. Wcześniej tego nie było i w związku z tym samorządy musiały ogłaszać przetargi na wywóz śmieci w ramach gospodarki odpadami. Dzisiaj, propozycje które myśmy złożyli – Ministerstwo Rozwoju – były takie, żeby nadal jednostki samorządu terytorialnego musiały posługiwać się przetargami jeśli chodzi o gospodarkę odpadami – wywóz śmieci. Ale – z tego, co wiem – jest potężny lobbing wśród Posłów i lobby samorządowe, które jest najmocniejsze w kraju, dużo mocniejsze niż lobby przedsiębiorców… Niestety, Panie Przewodniczący, tylko Wy, Wasza Komisja i nasze Ministerstwo możemy tutaj coś temu zaradzić, bo z tego co wiem w Sejmie będzie przekręcanie takie, żeby in-house był również dla gospodarki odpadami. Czyli jutro będziemy mieli manifestację, czy dzisiaj – nie wiem kiedy – może ktoś z Państwa słyszał? – manifestacja firm zajmujących się wywozem śmieci. Bo oni są skrajnie nieszczęśliwi. Ja mogę powiedzieć, że mamy czyste, w miarę sumienie, bo zaproponowaliśmy tak, ale potężne lobby samorządowe już dzisiaj odkręca to w drugą stronę. Ja nie wiem, co Państwo zadecydujecie – bo to Wy zadecydujecie w Parlamencie. Wy jesteście decydentem tutaj, ale pokazuję Wam, że za chwilę – tak jak Pan Przewodniczący Zubowski – też pytał na koniec, jakie tutaj będą te elementy, to ja bym powiedział – ano takie będą, na jakie Wy pozwolicie.”

9 KOMENTARZE

  1. Na mocy tajnej „umowy społecznej” gdy gorączkowo szukano finansów na kampanię wyborczą w 2011 roku – zapisano w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach scenariusz przekształcania municypalnych zakładów śmieciowych w kamieni kupę… http://wiadomosci.onet.pl/olsztyn/czarna-wizja-wojny-smieciowej-ofiara-bedzie-mpo/f7ew5v … Nie wiadomo dlaczego wicepremier M. Morawiecki chce dokończyć misję ustawy z 2011 roku…

  2. Trudno będzie o kompromis: w rządzie ścierają się dwie frakcje: jedna grupa na czele z ministrem Szyszko chce aby comiesięczne opłaty obywatelskie zasilały lokalne rynki pracy i lokalne systemy finansowe – czyli chce takich samych narzędzi i mechanizmów jakie mają samorządy w Zachodniej Europie. Nazwijmy tą grupę umownie „monetarystami”. Inna grupa twierdzi że nie jest to godne aby comiesięczne opłaty mieszkańców za śmieci kalały nasz system monetarny – dlatego chce aby nasz rynek gospodarki odpadami przejęły zachodnie koncerny i w 100 procentach transferowały swoje comiesięczne zyski do zagranicznych central. Nazwijmy ich „estetami” – przewodzi im wicepremier Mateusz Morawiecki, który na Komisji Gospodarki i Rozwoju 30 marca br. (posłuchać filmiku na stronie) jasno stwierdził, że największe koncerny śmieciowe wyznaczają największe marże na swe usługi i dlatego dzięki temu dużo skalanych złotówek opuści nasz system finansowy. Na razie frakcja „monetarystów” wygrywa z „estetami” – ale wicepremier Morawiecki jak słychać dzielnie walczy z lobbingiem „samorządowych monetarystów” i przekonuje posłów, że przyjęcie unijnego systemu in house unieszczęśliwi Polaków…

  3. Wicepremier polskiego rządu stwierdzając w swoim wystąpieniu wbrew prawdzie (http://samorzad.pap.pl/depesze/wiadomosci_centralne/111918/Jedyni-tacy-w-Unii), że zasada in house jest nowa i do tej pory zachodnie przedsiębiorstwa municypalne musiały stawać do przetargów – to demonstruje tym samym, że jest ignorantem lub rżnie głupa manipulując słuchającymi go posłami… Jedno czy drugie powinno być powodem do poważnego dochodzenia w zakresie działalności przedstawiciela rządu w Komisji Sejmowej…

  4. To kuriozalne, że wicepremier rządu kwestionuje kształt ustawowego przedłożenia projektu rządowego i nakłania posłów aby głosowali przeciw przygotowanym propozycjom rządowym w przedłożonym dokumencie Rady Ministrów – czyli przeciwko implementacji do polskiego prawa unijnych zasad sytemowych dla polskiej gospodarki odpadami komunalnymi… Trzeba więc przypomnieć sformułowany publicznie już dziesięć lat temu temu postulat aby proces tworzenia prawa prawa dla tej dziedziny municypalnej (odpady to jedna z ulubionych nisz działania mafii) objęty był ścisłym nadzorem służb specjalnych (patrz http://files.abrys.pl/komunalny/index.php?name=article&op=send&id=331 )

  5. Jeśli wicepremier polskiego rządu publicznie stwierdza, że NIESTETY – lobby firm municypalnych które chciałyby takich samych narzędzi i mechanizmów zarządzania jakie mają samorządy w takich krajach jak Austria, Belgia, Dania, Francja, Hiszpania, Holandia,Niemcy, Szwecja, Wielka Brytania jest silniejsze niż lobby zagranicznych koncernów śmieciowych – to nic też dziwnego, że w swym wystąpieniu (włączyć na stronie filmik) zachwala te koncerny stwierdzeniem, że duży podmiot stosuje wyższe marże dla swych usług… Tylko czy aby na pewno wyższe marże – a więc większe ceny usług dla obywateli – to jest właśnie to co powinien zachwalać wicepremier polskiego rządu?

  6. Wicepremier Mateusz Morawiecki podczas najbliższej wizyty w Brukseli w imieniu lobby zagranicznych przedsiębiorców gospodarki odpadami zagrozi Unii Europejskiej sankcjami za utrzymywanie in house w takich krajach jak Austria, Belgia, Dania, Francja, Hiszpania, Holandia,Niemcy, Szwecja, Wielka Brytania…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

W celu eliminacji spamu, proszę uzupełnij poniższe działanie. *