fot. M.Olszewski, wiceprezydent Warszawy podczas konferencji prasowej nt. segregacji śmieci.

W piątek, 28 grudnia 2018 r. minister środowiska zmienił rozporządzenie o selektywnej zbiórce odpadów. Mimo negatywnej opinii Rządowego Centrum Legislacji. I oczywiście bez konsultacji z samorządami. Koszt tej decyzji dla warszawianek i warszawiaków to około 200 mln zł.

– Minister środowiska nie tylko nie słucha samorządów, ale również wbrew opinii komisji legislacyjnej siłą przepycha kolejne rozwiązanie. Rządowe Centrum Legislacji, podobnie jak stołeczny ratusz, podchodzi krytycznie do zmiany, która jest robiona bez konsultacji z samorządami i o wiele za późno. Ta sytuacja naraża wiele gmin na zwiększone koszty. Warszawa zalicza się do tych samorządów, bo rozporządzenie pojawiło się tuż przed wdrożeniem nowego systemu selektywnej zbiórki odpadów –mówi Michał Olszewski, wiceprezydent stolicy i dodaje – Minister sprawił właśnie gminom niezręczny prezent na koniec roku. Z niezrozumiałych dla nas powodów nie będzie mogła z niego skorzystać lwia część polskich miast i gmin. Przypomnę, że już w 2016 roku apelowaliśmy z innymi gminami właśnie o dłuższy czas na wdrożenie nowych zasad. 

Nagła zmiana rozporządzenia
Przypomnijmy, 20 grudnia 2018 r. tuż po otwarciu przez warszawski samorząd ofert w przetargu na selektywny odbiór odpadów, na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się nagle projekt rozporządzenia ministra środowiska zmieniający termin wdrożenia nowego systemu selektywnej zbiórki odpadów. Rozporządzenie przesuwa termin wdrożenia segregacji odpadów na pięć frakcji na styczeń 2020 r. Minister działania te podjął bez zapowiedzi i konsultacji z samorządami.

Rządowa instytucja: minister naraża samorządy na większe koszty
28 grudnia 2018 r., mimo negatywnego stanowiska Rządowego Centrum Legislacji, minister środowiska podpisał i opublikował nowe rozporządzenie. Rządowe Centrum Legislacji miało liczne zastrzeżenia do projektu. Zwracało uwagę m.in. na to, że gminy, które już zawarły umowy lub prowadzą postępowanie, nie dostały szansy na skorzystanie z przesunięcia wdrożenia selektywnej zbiórki odpadów. W konsekwencji ponoszą wyższe koszty. Nie wiadomo też, czym kierowało się ministerstwo podając graniczne daty na rozwiązanie obecnej umowy i zawarcie nowej na odbiór odpadów według dotychczasowego systemu do końca 2019 r. W ten sposób radykalnie został zawężony krąg samorządów, które mogą skorzystać z nowego rozporządzenia.

200 mln zł start dla budżetu miasta
– Koszty decyzji ministra środowiska niestety ponosimy my wszyscy. Przypominam, że budżet miasta to podatki warszawianek i warszawiaków. Na dziś szacujemy straty rzędu 150-200 mln zł.  Do tego dochodzą wielomiesięczne przygotowania, koszty organizacyjne, a także potencjalne straty po stronie firm odbierających odpady – dodaje wiceprezydent Warszawy.

W stolicy nowe zasady segregacji są wdrażane stopniowo. Stołeczny ratusz zapewnił ciągłość odbioru odpadów. 1 stycznia 2019 roku wszedł w życie system, w którym mieszkańcy będą mieli możliwość selektywnej zbiórki odpadów do 5 pojemników. Wprowadzenie nowego systemu jest ściśle monitorowane. Już od grudnia 2018 r. operatorzy dostarczają mieszkańcom domów jednorodzinnych niezbędne worki na zbieranie odpadów, operacja logistyczna zakończy się do końca tego tygodnia. Operatorzy oklejają dotychczasowe pojemniki nowymi naklejkami, dostawiają nowe pojemniki. Trwa również kampania informacyjna.
Źródło: um.warszawa.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

W celu eliminacji spamu, proszę uzupełnij poniższe działanie. *