Odpady komunalne – alternatywne paliwo w dobie kryzysu energetycznego. Polska powinna budować więcej spalarni

134

„Ciepłownia na odpady – inwestycja bezpieczna i zrównoważona” – pod tym hasłem w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie oraz online odbyła się (22 czerwca br.) konferencja poświęcona polskiemu systemowi gospodarowania odpadami w zakresie ich termicznego przekształcania i wykorzystywania w ciepłownictwie. W spotkaniu dla przedsiębiorców i samorządowców uczestniczyli przedstawiciele świata nauki, administracji rządowej, branżowych izb i organizacji oraz eksperci i praktycy z sektora odpadowego, ciepłowniczego i bankowego.

Otwierając konferencję, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Przemysław Ligenza wyraził przekonanie, że spotkanie w tak szerokim i reprezentatywnym składzie pozwoli wskazać, jak jeszcze lepiej dbać o bezpieczeństwo ekologiczne polskiego społeczeństwa, a jednocześnie jak zapewnić większą efektywność energetyczną i ekonomiczną w krajowej gospodarce, a zwłaszcza w ciepłownictwie.  

Prowadzący konferencję wiceprezes NFOŚiGW, Dominik Bąk, oficjalnie poinformował, że do polskich przedsiębiorców trafią dodatkowe 2 mld zł z Funduszu Modernizacyjnego na wykorzystanie odpadów w energetyce cieplnej. Zwiększenie alokacji z 1 do 3 mld zł oznacza, że branża będzie miała znacznie większe możliwości uzyskania z NFOŚiGW dofinansowania do budowy spalarni odpadów. Na potrzebę, a nawet konieczność intensywnego podejmowania w Polsce takich inwestycji wskazywali prelegenci, w tym m.in. Michał Dąbrowski – Przewodniczący Rady Polskiej Izby Gospodarki Odpadami, Tomasz Uciński – Prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami, Jacek Szymczak – Prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, Sławomir Kiszkurno – Prezes Portu Czystej Energii Gdańsk, Janusz Fic – Prezes Krośnieńskiego Holdingu Komunalnego oraz Piotr Szewczyk – Prezes Zarządu Rady RIPOK.

Prof. Grzegorz Wielgosiński z Politechniki Łódzkiej  podkreślił, że odpady komunalne to specyficzny rodzaj paliwa, którego znaczenie jeszcze bardziej się zwiększa obecnie, wraz z gwałtownym wzrostem cen takich źródeł energii, jak węgiel, gaz, czy biomasa. Naukowiec zaznaczył, że ilość odpadów przyrasta w naszym kraju o 0,5 mln ton rocznie i z pułapu 13 mln ton w roku 2020 już niedługo dojdzie i ustabilizuje się na poziomie 15-16 mln ton. Część tego wolumenu odpadów w postaci frakcji palnej, która  nie nadaje się do recyklingu, to ogromny potencjał energetyczny. W swoim wystąpieniu prof. Grzegorz Wielgosiński, na podstawie wyników badań, wykazał, że zyski (ekonomiczne i ekologiczne) ze spalarni są wręcz spektakularne i zarazem zdementował mity, że zakłady termicznego przekształcania odpadów stanowią zagrożenie dla ludzi. Emisja szkodliwych związków i pyłów w takich obiektach jest wielokrotnie mniejsza niż w tradycyjnych ciepłowniach.

Z kolei prof. Tadeusz Pająk z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie dowodził, że spalarnie odpadów wpisują się w ideę zrównoważonego rozwoju Polski, a powstanie w naszym kraju kolejnych obiektów tego rodzaju domknie system gospodarowania odpadami i zapewni realizację gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ). Podając argumenty na „tak”, naukowiec zaznaczył, że nowe instalacje termicznego przekształcania odpadów mogą zastąpić węglowe źródła ciepła, pozostawią mniejszy tzw. ślad węglowy, będą stanowić efektywne systemy ciepłownicze i staną się źródłem zielonej energii elektrycznej. Badacz z AGH podkreślił, że fałszywa jest teza, iż wysoko rozwinięte kraje europejskie odchodzą od spalania odpadów. Na dowód podał „twarde” dane liczbowe z takich państw, jak Niemcy, Szwajcaria, Norwegia, czy Austria.  Odzysk energii z odpadów to jedyna metoda, która pozwoli domknąć system gospodarki obiegu zamkniętego – taka była końcowa teza wystąpienia prof. Tadeusza Pająka.

W dyskusji głos zabrał następnie dyrektor Departamentu Ciepłownictwa w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Piotr Sprzączak, który podkreślił, że odpady to „ważny element” i istotna alternatywa, a nie „złoty środek” czy uniwersalne rozwiązanie, mające nagle rozwiązać wszystkie bolączki polskiego systemu ciepłowniczego. Przedstawiciel administracji rządowej zaznaczył zarazem, że postulowany przez niektórych eksport odpadów z Polski byłby wręcz „szaleństwem” w sytuacji, gdy nasz kraj jednocześnie importuje takie nośniki energii, jak gaz, węgiel i ropa naftowa. Dodał, że uzupełniając miks energetyczny o energię pozyskiwaną ze spalania odpadów, Polska może wzmocnić swoją suwerenność i bezpieczeństwo energetyczne. Dyrektor Piotr Sprzączak wskazał, że w Polsce działa dotychczas tylko 8 instalacji termicznego przekształcania odpadów, a ich moce przerobowe są niewystarczające do zagospodarowania całego strumienia frakcji palnej odpadów. Istnieje zatem duży potencjał inwestowania w kolejne spalarnie.

O tym, z jak dużą luką inwestycyjną mamy na razie do czynienia w Polsce w obszarze instalacji termicznego przekształcania odpadów oraz o aspektach prawnych inwestycji tego rodzaju mówił dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego, dr Krystian Szczepański. Wskazał, że na szanse i możliwości w branży „spalarniowej” wpływają takie czynniki, jak ilość wytworzonych odpadów komunalnych, poziom ich recyklingu i składowania oraz potencjał energetyczny tego alternatywnego paliwa. Luka inwestycyjna zależna jest natomiast  od ilości dostępnych odpadów, mocy przerobowych istniejących i planowanych instalacji termicznego przekształcania odpadów, dostępności składowisk i poziomu recyklingu. Wedle szacunków IOŚ – PIB, do roku 2034 w Polsce do przetworzenia w ciepło w spalarniach mogłoby trafiać rocznie 4,2 mln ton odpadów komunalnych.

Perspektywy finansowego wspierania branży przedstawił dyrektor Departamentu Ochrony Ziemi w NFOŚiGW, Jarosław Roliński, który zaznaczył, że gospodarowanie odpadami to nie jest efekt „mody czy fobii”, lecz odpowiedź na potrzeby społeczeństwa. Zaznaczył przy tym, że spalanie to niezbędny komponent kompleksowego systemu postępowania z odpadami, co zresztą potwierdzają doświadczenia i bieżąca praktyka w krajach Zachodniej Europy, gdzie na jednego mieszkańca wydajność spalania frakcji niemożliwych do innego zagospodarowania jest nawet 20 razy większa niż w Polsce. W tym kontekście, zachęcając przedsiębiorców i samorządowców do inwestowania w instalacje termicznego przekształcania odpadów, dyrektor Jarosław Roliński omówił warunki i zasady udzielania przez NFOŚiGW wsparcia finansowego w ramach programu priorytetowego „Racjonalna gospodarka odpadami” część 3) „Wykorzystanie paliw alternatywnych na cele energetyczne”. W grudniu 2021 r. Narodowy Fundusz uruchomił kolejny nabór wniosków w tym programie, a obecnie, dzięki wyasygnowaniu dodatkowych 2 mld zł na ten cel, inwestorzy korzystając z pożyczek i dotacji będą mogli szerzej i skuteczniej budować spalarnie.

Pomoc w tym dziele zaoferowali przedstawiciele trzech instytucji bankowych (Banku Gospodarstwa Krajowego, Banku Pekao SA i Banku Ochrony Środowiska SA), którzy przedstawili swoje oferty w zakresie kredytowania branży komunalnej, a zwłaszcza „spalarniowej”. Bankowcy podkreślali, że działając samodzielnie lub w konsorcjach, już teraz wspierają samorządy i spółki w budowie instalacji termicznego przekształcania odpadów, a zamierzają intensywnie rozwijać ten kierunek finansowego zaangażowania.

Uczestnicy konferencji  przebiegającej pod hasłem „Ciepłownia na odpady – inwestycja bezpieczna i zrównoważona” byli zgodni, że spalarnie to przedsięwzięcia perspektywiczne, a ich rozwój – zwłaszcza w obecnej dobie kryzysu energetycznego – jest niezbędny dla polskiego systemu gospodarowania odpadami, a szerzej – dla polskiej gospodarki i narodowej suwerenności. Takie głosy przewijały się zarówno podczas dyskusji panelowych jak i prelekcji oraz warsztatów, które były merytorycznym dopełnieniem konferencji. 

Źródło: NFOŚiGW

UDOSTĘPNIJ

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

W celu eliminacji spamu, proszę uzupełnij poniższe działanie. *